• Wpisów:19
  • Średnio co: 60 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 16:06
  • Licznik odwiedzin:4 495 / 1209 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej kochani!
Chciałam zaprosić was do najprawdopodobniej ostatniego wpisu na tym blogu. Jest mi bardzo przykro pisząc tą notkę, bo dzięki temu blogu zyskałam kilka nowych przyjaciół i dużo znajomych, ale również miło spędziłam czas! Ale już niedługo założę sobie nowego bloga, będe pisać tam o innej historii Diecesci, a to opowiadania postanowiłam zakończyć, więc zapraszam na ostanie opowiadanko!

------------------------------------------

W drzwiach zobaczyłam Marco, bardzo się przestraszyłam.
-Cześc Marco. - powiedziałam.
-Cześć. - odpowiedział.
-Wróciłeś? Jak z twoją mamą?
-Ja pierwszy zadałem pytanie. Co ty tu robisz?
-Marco ja...
-Wszystko rozumiem. Powodzenia.
-Marco przepraszam Cię! Ja...
-Nic nie mów Fran! Każdy kiedyś musi zapłacić za swoje błędy...
-Jakie błędy?
-Zostawiłem Cię tu...
-Marco ale to nie twoja wina! Jechałeś do mamy, ona Cię potrzebowała!
-Już teraz nie potrzebuję.
-Jak to??
-Fran ona umarła! - mówiąc to leciały mu łzy - zresztą Ciebie to i tak nie interesuję! Do zobaczenia! Chcoiaż nie wiem czy się spotkamy! - mówiąc to wyszedł. Nie wiedziałam co mówić! Byłam przestraszona! A jeżeli coś sobie zrobi! Naszczęśćie szybko wrócił Diego...uspokoił mnie, powiedział, że Marco śpi w hotelu, a za 3 dni wraca do kraju, było mi go żal, ale lepiej gdy teraz będzie sam. Niestety Marco w drodze na lotnisko miał wypadek samochodowy. Śmierć na miejscu. Nie mogłam tego zrozumieć. Był taki dobry! Taki kochany i utalentowany! Ale miałam przy sobie Diega, naszczęśćie przy nim z czasem jakoś się uspokoiłam. Nim człowiek się spostrzegł skończyliśmy szkołę, poszłam na studia, skończyłam je, Diego mi się oświadczył, mama wróciła do kraju, juz chyba wiadomo dlaczego! Na ślub! Jestem taka szczęśliwa! Nigdy nie byłam bardziej i mam nadzieję, że mama już nie wyjedzie, ponieważ jestem w ciąży! I tak to się stało urodziłam dziewczynkę! A pózniej bliźniaków - dwóch chłopców! I jakoś tak toczy się moje życie! Jestem szczęśliwa!

-------------------------------------------

No i skończyła się historia Diecesci!
I mój blog też, jak już założe kolejny to was powiadomię!
I chciałam bardziej podziękować za te 132 dni, wiecej niż połowę z nich mnie tu nie było, ale i tak bardzo dziękuje! I za wspaniały licznik też, komętarze i wszystko inne! I najbardziej dziękuje Natalce <3 Jesteś kochana *_*
No to do zobaczenia!
 

 
Bardzo bałam się co powie lekarz. A jeżeli będę musiała mieć operację lub jeszcze gorzej?
-Musi pani zostać na noc w szpitalu. - powiedział lekarz. Naszczęcie nie były to żadne złe wiaodmości. Gdy lekarz poszedł,Diego chciał wychodzć.
-Fran to ja już pójdę. Nie będe Ci przeszckadzał- powiedział mój były.
-Nie przeszkadzasz. Diego może jutro umówimy się na kawę?
-Jasne. To jeszcze się zdwonimy. Pa.
-Papa. - odczułam wrażenie że Diego już mnie nie kocha i nie chcę być ze mną. Może niepotrzebnie się kompromituję? Ale o dziwo dzisiaj zadzwonił, że chcę iśc z nim na kawę. Zgodziłam się. Zrobiłam szybki makijaż, ubrałam to:

I byłam gotowa do wyjścia! Umówiliśmy się z Diego o 160 w kawiarni. Oczywiście oboje byliśmy punktualni. Diego zamówił mi i sobie deser, nie wiedziałam jak zacząć tą rozmowę, ale w końcu było trzeba.
-I co tam u ciebie słychać? - spytałam.
-Wszystko dobrze. A u cb?
-Też.
-To fajnie.
-No No fajnie. - już nie mogłam ciągnąć dalej tej rozmowy, musiałam mu to powiedzieć! - Diego, pamiętasz jak wczoraj rozmawaliśmy? Lekarz nam przerwał, ale to co mówiłam to było prawdziwe! Diego ja nadal Cię kocham! Ale czy ty mnie?
-Fran ja Ciebie też! Nawet nie wiesz jak!
-Diego ale jak teraz będzie?
-No wiesz byliśmy parą i nadal możemy być.
-Ja bym chciała. A ty?
-Ja też!
-Diego i tak sobie myślę. Skoro za tydzień kończę 18 lat to może moglibyśmy razem zamieszkać?
-Tak jasne to świetny pomysł! Możesz się do mnie wprowadzić nawet dziś!
-Naprawdę? Bardzo ci dziękuje!
-No więc może pojedźmy po twoje rzeczy do Resto i jedźmy do naszego domu?
-Jasne, Choćmy! - Diego zapłacił rachunek i poszliśmy. Szybko spakowalam się i razem z moim ukochanym pojechaliśmy do jego domu. Miał dość małe mieszanko ale zarazem bardzo przytulne.
- Fran tu masz szafę możesz się rospakować! Ja w tym czasie pójdę kupić coś do jedzenia. - powiedział Diego.
-Dobrze pa. - i zaczęłam się rozpakowywać. Ciąglę myślałam nad tym czy będziemy spać razem, trochę się bałam może Diego będzie chciał uprawiać seks. No cóź w kóncu kiedyś trzeba spróbować. Moje myślenia przerwał mi dzwonek. Otworzyłam drzwi a tam zobaczyłam.....
-Fran co ty tutaj robisz? - usyszałam znajomy głos.

I podoba się rozdział? Myślę że w miarę ciekawy!
No dobra oto pytanka:
1. Kto przyszedł do domu Diego?
2. Czy Fran i Diego przeżyją swój pierwszy raz?
3. Co Francesca ukrywa przed Diegiem?
Więc odpowiadajcie! Papa <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I zrobiłam tak jak chciałam. Odrazu po pracy poszłam do Cami. Przyjaciółka mieszkała w niedużym domku blisko mnie. Po chwili otworzyła mi z wielkim zdziwieniem, najwidoczniej była trochę zła, że wpadałam.
-Hej Fran! - zawowłała.
-Cześc Camila, przepraszam że przeszkadzam.
-Własnie jemy obiad. Chodź do nas.
-Nie dziękuje. Nie będe przeszkadzać. Ale mam do ciebie pytanie.
-Słucham?
-Cami wiem, że to trudne, ale powiedz czy Violetcie nadal podoba się...
-Francesco czemu pytasz mi się takich rzeczy!? Wiesz, że od Piżama Party nie widziałam Violi i myślisz, że wiem że podoba jej się Diego.
-Czyli jednak wiedziałaś? Czemu mi nie powiedziałaś! Nie powiedziałam Ci, że pytam się o Diego. Nasza przyjaźń nic dla Ciebie nie znaczy? Te 17 lat przyjaźni na marne?
-Frani zaczekaj!
-Nie Camilo, bardzo dziękuje Ci za to wszystko! Za twój stracony czas który spędziłaś że mną, nie musiałaś tego robić! Naprawdę!
-Fran poczekaj! Wiesz, że nadal Cię lubię!
-Lubisz? Tak samo jak Andresa czy Leona? To nie ma sensu, nie rozumiem tylko dlaczego Violi ciągle wierzysz i jej ufasz! Odpowiedź mi!
-Fran ja....
-Lepiej już pójdę. - Nie chciałam dalej ciągnąć tej rozmowy, to było bezsensu! Miałam Camilę za siostrę, osobę która mnie rozumiem i szanuję a ona tylko mnie lubi!? Znamy się od 17 lat, zawsze byłyśmy razem! To bezsensu! Zniszczyłam przyjazn i relacje z Diego! Bardzo mi na nim zależy, ale on mi nie wybaczy.
Przez resztę dnia było mi nie dobrze. Bolała mnie głowa i było mi słabo.
-Fran mam dla Ciebie prósbę. - rzekł Luca.
-Tak? - spytałam brata.
-Zabrakło nam soku pomarańczowego. Pójdziesz do sklepu?
-Jasne już lecę. - I poszłam do sklepu, w drodze powrotnej było mi naprawdę nie dobrze. Nie mogłam ujść, kręiło mi się w głowie. Przechodząc przez pasy nie zauważyłam auta ktore jechało, naszczęśćie zatrzymało się przedemną ale szklane butelki soku rozbiły się, byłam pokaleczona a kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Nie wiedziałam co robić, nie mogłam się ruszyć, krwaiłam. Czy to był mój koniec? Kto znajdzie mnie na takim poboczu? Czy Luca o mnie zapomniał? Próbowałam znaleśc telefon w torebece, ale mi się to nie udało. Nagle usłyszałam znajomy głos, był to Diego.
-Fran! Co Ci się stało? - krzyknął chłopak podbiegając od mnie.
-Diego! Ratunku! - krzyknęłam.
Diego w miarę szybko zawiózł mnie na pogotowie i powiadomił Lucę. Kiedy już znaleźliśmy się na miejscu, zaczęli wyjmować mi szkoło z różnych części ciał i zakładać bandaż. Po małej "operacji" lekarz zrobił mi badania a następnie kazał iśc mi do poczkalni gdzie czekał na mnie Diego.
-Luca Zachwilę będzie. - powiedział Hiszpań.
-Aha. Diego...
-Tak?
-Dziękuje Ci bardzo za pomoc! Chyba bym tam umarła gdyby nie Ty!
-Daj spokój! Nie musisz dziękować.
-A i jeszcze chciałam Cię przeprosić.
-Ale za co?
-Diego, wiem że nic nie knujesz z Ludmi! Nie słusznie Cię osądziłam! Przepraszam!
-Fran nic się nie stało! Przecież nadal jesteśmy przyjaciółmi!
-A możemy być kimś więcej! Diego ja Cię kocham!
-Ja... - Diego nie zdążył odpowedzieć bo przerwał mu lekarz.
-Niesety mam dla pani źle wieści...

I oto kolejny nieudany rozdział!
Przperaszam, że nie było go tak długo, następny dodam szybciej!
A teraz przechodzimy do pytań, będą dwa!
1. Czy lekarz ma naprawdę złe wieści dla Fran?
2. Czy Diego nadal kocha Fran?
Miłej nocy rybki! ^_^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Happy Halloween!
Chyba każdy się cieszy że już dziś Halloween! Jak będziecie je spędzać? Na pingerze czy raczej na zbieraniu cukierków? Ja pójdę zbierać cuksky, ale nie długo. W każdym razie miłego Halloween!
I co do Opka pojawi się jutro!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej hej miśki <3
No więc mam dla was rozdział, tak wiem miał być wczoraj, ale nie miałam czasu dodać. W każdym razie oto on, wiem nudny, głupi i pełno w nim błędów, ale najważniejsze, że jest!!
Przypominam wszystko opowiada Fran.
---------------------------------------

Byłam prawie spokojna. Gdy nagle usłyszałam jakieś wrzaski przed domem. Był to tata Violi, chyba wrócił. Krzyczał na Diego i się z nim szarpał. W końcu Diego uciekł. Zdenerwowany pan Castillo kazał jak najszybciej sie nam przebrać ( kąpali się w basenie, jeżeli ktoś nie wiem możecie przeczytać wczęsniejsze rozdziały) i zejśc na dół. Nie wiedziałam co zrobić, pan German na pewno mnie wygoni a może jeszcze zadzwoni po policję. Moja głowa była pełna mysli. Czemu Diego mi to zrobił? Czemu tu przyszedł? Czemu śpiewał? Bo mnie kocha? Ale gdyby kochał to by nie pracował z Ludmiłą, najwidoczniej chciał mnie wykorzystać, ale przez niego czkają mnie kłopoty, nie wiem sama jak zareaguje tata Violetty. Zeszłam na dół. Byli już wszyscy.
-Czy możecie wyjaśnić mi co tu się dzieje? - krzyknął pan German. - Po co przyszedł tu Diego? - Niestey nikt nie odpowiadał. - Violetto?
-Tato ja.... - Vilu nie mogła odpowiedzieć.
-Violetto powiedź coś wrzeszcie! Dalej! - Viola była cała przestraszonya, aż chciała się popłakać, nie mogłam od tego dopusić.
-Proszę pana. - powiedziałam. - To moja wina, Diego i ja przez krótki czas się spotykaliśmy, ale ja z nim zerwałam....
-Nie kończ Francesko! Myślę że powinnaś się spakować!
-Rozumiem. - odpowiedziałam, i poszłam na górę. Spakowałam się i wyszłam, Viola chciała do mnie podejść, ale tata ją zatrzymał. Nie wiedziałam co robić, wpadałam na pomysł by pójść do Resto może Luca jeszcze tam jest. Nie myliłam się, mój brat własnie sprzątał.
-Hej Luca! - powiedziałam przytulając go.
-Cześc Fran. Coś się stało? - spytał mój brat.
-Nie. Po prostu chciałam się spytać czy mogłabym przenocować tu jedną noc?
-Tak jasne pewnie. Przyniosę ci pościel i zrobię coś do jedzenia. - pogadaliśmy jesze trochę i położyłam się spać. Wstałam około 7:10. Luca otwiera o 80 dlatego szybko się umyłam, uszczesłam i ubrałam, to:

Późnej przszedł Luca i razem zajęliśmy się barem. Około godziny 110 w barze pojawił się Leon z jakaś dziewczyną. Czyż by zdradził Violę?
Podeszedł by złożyć zamówienie.
-Hej Fran. Poproszę jedną....
-Zanim coś powiesz powiedz mi co to za dziewczyna? - spytałam.
-To moja kuzynka.
-Aha już myślałam że zdradzasz Violę albo zerwaliście.
-No zerwaliśmy.
-Że co? O czym ty mówisz?
-Fran nie udawaj że nie wiesz!
-Leon o co chodzi!! Nic nie rozumiem!
-Fran, Ty tego nie wiesz, ale jej podoba się nadal Diego...
-Violce? Zgupiałeś?
-Nie widziałam jak pisała w pamiętniku o tym i jeszcze coś o tobie że ma plan i cię oszuka.
-I ja mam w to wierzyć?
-Tak a jeśli nie to sprawdź to!
-Nie będe jej grzebać w sekretniku.
-To spytaj się Camili, ona chyba coś wie. A teraz mogę złożyć zamówienię?
-Tak. - i Leon złożył zamówienie. Przez cały czas myślę o tej całej sprawie. Chyba odrazu po pracy pójdę do Cami i wszytsko się wyjaśni, oby Camila wszytko powiedziała. Może Diego nie kłamie?

I co podobał się opek? Więc wiem doskolnale, że większośc z was nie zna mocich opoków, mam nadzieję że jakoś się przyzwyczajicie lub możecie przeczytać wcześniejsze działy. Wiem wiem trochę nudny, ale z czasem będzie ciekawiej! A teraz pytanka:
1. Czy Viola kłamała?
2. Czy Francesca i Dieguś się pogodzą?
3. Jaka i przez kogo zrobiona niespodzianka zaszkoczy Włoszkę?
Jeżeli ktoś odpowie poprawnie 3 kom i like!
Kolejny opek jutro albo w piątek. Papa <3
 

 
Więc Wybraliście Diecescę! To super, jutro pojawi się rozdział.
A osoby ktore głosowały na inne pary - będą rownież się pojawiały nie martwcie się i będzie Leoncesca, Fedecesca, Dieletta i wiele innych!
Miłego wieczoru miśkii!
 

 
Hejka!
To ja Nikola! Po co się przedstawiam?
Przecież ten blog ma 90 dni!!!!!
Ale zapewne większość z was, mnie nie pmaięta. Miałam dość długą przerwę, chciałam wrócić już pod koniec wakacjii ale niesety moję życie nie pozwoliło mi na to. Może wiecie że w sierpniu zachorowała moja siostra, zresztą to was pewnie nie interesuje!

W każdym razie powracam! Ten blog będzie teraz bardziej o Violettcie ponieważ już niedługo 3 sezon!!!! Jupppiiii!!!...
Ale nie kończę z opowiadaniami. Chyba tamte całkiem przypadły wam do gustu więc jeżeli chcecie będę je kontynulować.
A jeżeli nie chcecie to mam juz kilka propozycji które pisałam przez miny miesiąc:
-Leoncesca (teraz kocham tą parę)
-Diecesca (nowa historia) !!! <3
-i Diegoiła, akurat jakoś tak nie lubie tej pary, ale napisałam cos takiego superowego, mocnego, że nawet gdy ich nie wybierzecie to i tak to wstawieeeee!
Dobra to już koniec.!!!
*Więc pamiętajcie, by napiasać w komku o kim chcecie opowiadankooo!!!*

~Wasza Niki <3
  • awatar porque soy asi ♥: Moja kochana nareszcie wróciła, tak bardzo tęskniłam! Myślałam, że już nigdy do mnie nie napiszesz hahah <3 Ja jestem za Dielettą, ale jako, że nie widzę tu tej pary to możesz pisać o Leonesce :D
  • awatar Gość: Diecesca
  • awatar Tini Forever ღ: Diecesca :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hejcia miśki! Ten rozdział dedykuję moje kochanej przyjaciólce Natalii z aprendiadeciradios.pinger.pl, dziękuje Ci kochana za to że jesteś, za to że zawsze mnie wspierasz! Jesteś najkochansza słonko!
----------------------------------------------
Obudziłam się około 9.00. Viola jeszczę spała, po cichu poszłam do łazienki. Umyłam się, nałożyłam bandankę na włosy, zrobiłam lekki makijaż i włożyłam to:

Kiedy wróicłam Viola już wstała.
-Jak się spało? - spytała przyjaciółka.
-Bardzo dobrze. A tobie?
-Również. Ale mam jeden problem. Fran, musisz mi doradzić co mam ubrać.
-Dopra to ty idź się wykąpać, a ja uszykuje Ci rzeczy. - Wybrałam różową spódniczkę, biało-różową bluzkę i butki na koturnie. Kiedy brunetka wróciła z łazienki ubrała uszykowane przezemnie ubranie a następnie uczesała sobie kłosa oraz zrobiła makijaż.
Następnie zjadłyśmy śnaidanko.
-To co robimy? - spytałam Violki.
-Może pójdziemy do kina? - zaproponowała Vilu. - Na film Step Up: All In.
-Jasne. Już dawno chciałam wybrać się na ten film.
Po jakiś 5 minutach byłyśmy gotowe do wyjścia. Kiedy chciałam odtworzyć drzwi, ktoś najwyraźniej zrobił to przedemną tylko z drugiej strony. Był to Federico.
-Fede co ty tu robisz?
-Masz minę jak byś ducha zobaczyła! - powiedział Włoch. - A tak wogule wprowadzam się! Nie cieszysz się?
-Cieszę. To znaczy , że zerwałeś z Ludmiłą?
-Tak. Jak myślisz Viola będzie miała coś przeciwko?
-Chyba nie. - po tych słowach Federico spytał się Violi i Ramallo czy może tu tymczasowo zamieszkać. Zgodzili się, mimo przybycia Fede nasze plany nie zmieniły się. Poszliśmy w trójkę do kina. Około godziny 14:30 pani Olga podała nam obiad. Po posiłku pomogliśmy jej pozmywać naczynia a następnie wyszliśmy na dwór.
-Violka powiedz... - spytał Fedrico. - Czy w tym waszym basenie można się jeszcze kąpać?
-No jasne, że tak! A co chcecie się wykąpać?
-Oczywiśćie! - krzyknęliśmy z Federico. Po jakiś 10 minutach kąpaliśmy się już w basenie. I nie była to zwykła kąpiel. Kąpaliśmy się dobre 3 godziny!
-Wychodzcie już, bo będziecie chorzy! - ostrzegła nas Violka, która już nie chciała się kąpać. - Pójdę zrobić wam herbatę a wy wytrzyjcie się.
-Fran czy ty to słyszysz? - powiedział Federico.
-Ser quien soy! Ja chyba zatłukę Diego! - nie wierzyłem w to co zrobił Diego. Przyszedł pod dom Violetty i zaczął śpiewać dla mnie! I to pijany!
-Diego proszę Cię idź! - powiedziałam mu.
-Fran zrozum, że Cię kocham! - rzekł pijany chłopak. - Jesteś moim aniołem!
-Słuchaj! Czy ona nie wyraźnie powiedziała! Idź z tąd! - Federico zaczął krzyczeć na Diego.
-Sam idź! Nie będziesz mi mówił co mam robić!
-Własnie, że będe! Fran nie jest już twoją dziewczyną!
-A może jest twoją?
-Nie nie jest. Ale twoją też! Wynoś się! - awantura ciągnęła się długo. A ja nie wiedziałam co robić!
-Ostrzegam się Diego! Jeżeli sobie nie pójdziesz wezwiemy policję!
-Spie....laj chłopczyku! - po tych słowach Diego powszeł. Byłam załamana. I że ja byłam w nim zakochana. - Wszytko będzie dobrze Fran! Zobaczysz! - mówiąc to Fede przytulił mnie.
Coś ostanio nie mam weny i dlatego rozdził jest taki nudny. . Ale przychodzimmmyyy doo pytań!
1. Czy będzie coś pomiędzy Fran i Federico?
2. Czy Diego zdąbędzie dowód, że nie knuję z Lu?
3. Czy główna bohaterka zajdzie w ciążę?
Odpowiadajcieee. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Hej! Ostatnio graliśmy gdzie kryję się piosenka En gira! Piosenka kryła się pod Violettą. Czyli nagrodę dostaję shotyofvioletta.pinger.pl. Dostajesz 6 komów. Gramy dalej! Jak myślicie gdzie skryła się piosenka "Underneath it all"? Powodzenia <3.
~Niki <3.
 

 
Byłam przerażona tym co powiedziała mi Violetta. Musiałam sprawdzić czy to prawda, dlatego gdy Ludmiła brała kąpiel zajrzałam w jej telefon.
Byłam przerażona. Było tam pełno wiadomości typu."Fran o niczym się nie dowie", "Francesce podobała się randka?", "Myślę, że nasz plan się uda".
Czyli jednak coś kręcą? Musiałam mieć więcej dowodów. Diego napisał jej w ostatnim SMS: "Napisz jak będziesz sama w domu". Czyli muszę udawać, że mnie nie ma!
-Ludmiło ja idę zobaczyć jak idzie odbudowa domu! - okłamałam przyjaciólkę.
-A o której wrócisz? - po co jej to wiedzieć?
-Dość póżno, pójdę jeszcze do Resto.
-Wporządku. Pa. - Tak naprawdę skryłam się w krzakach. Diego pojawił się po jakiś 20 minutach. Po cichu weszłam za nim do domu i skryłam się.
-No cześc Ldumiło! - zaczął Diego.
-Wiataj! - powiedziała blondynka.
-Fran napewno wyszła? - mówiąc to Ferro miała dziwną minę na twarzy. - No co chciałem się upewnić.
-Mówiłam Ci to sto razy! Nie ma jej!
-Dobrze czy wszystko już przygotowałaś?
-Tak! Musimy teraz tylko powiedzieć Francesce...- wtedy czułam, że muszę się ujawnić!
-Nic nie będziecie mi mówić! Wszystko wiem!
Jesteście podli!
-Fran co ty tu robisz? - spytał hiszpań.
-Fran to nie tak jak myślisz... - zaczęła tłumaczyć się Ludmiła.
-A jak? Jak byście się czuli jak to ja bym coś takiego zrobiła? Violetta miała rację!
-Francesco nie potrzebnie...
-Mam was dość! I nie patrzcie na mnie jak na potwora! - po tych słowach pobiegłam do mojej sypialni, spakowałam rzeczy w torbę i wyszłam. Oni chcieli mnie przekonywać, ale ja nie chciałam. Jedyną rzecz którą chciałam teraz zrobić to przeprosić Violettę. Tylko czy ona mi przebaczy? Poszłam do domu rodziny Castillo w nadziei, że będzie dobrze. Otwarła mi moja przyjaciółka.
-Hej Violetto!
-Hej. - powiedziała nieśmiało brunetka.
-Violu... chciałam Cię przeprosić! Miałaś rację! A ja głupia! Nie wiem dlaczego tak bardzo zaufałam Ludmi i Diego. Nie wiem, jeszcze raz przepraszam!
-Nie przepraszaj! To moja wina! To ja Cię odtrąciłam kiedy potrzebowałaś pomocy....
-To znaczy że jesteśmy pogodzonę?
-Tak! - przytuliłyśmy się. - I widzę, że masz walizkę. Możesz u mnie zamieskać!
-Naprawdę? Dziękuję Ci!
Viola zaprosiła mnie do swojego pokoju. Przyjaciółka rożłożyła mi gościnne łóżko i zrobiła miejsce na ubrania.
-Czego się napijesz? Herbatki? - zaproponowała Vilu.
-Tak, może być. - Violka podreptała do kuchni, a ja zaczęłam się wypoakowywać. Nagle zadzwonił mój telefon. O Federico!
-Fede co chciałeś?
-Fran... powiedz mi dlaczego się się wyprowadziłaś? Lu nie chcę mi nic powiedzieć!
-Wiesz Fede nie będę Ci lepiej tego mówić....
-Ale Francesca! No proszę!
-Federico tylko Ci się wydaję że Ludmiła się zmieniła!
-Co masz na myśli?
-To że ona spiskuję z Diego! Podsłuchałam dzisiaj ich rozmowę!
-Nie wierzę w to... nie wierzę!
-Słuchaj Fede! Ja to słyszałam!
-Wsumie to może masz rację. Ktoś do niej często dzwoni a wogulę Ludmiła już przed telefonem Diega wiedziała że nie masz dachu nad głową!
-Widzisz! Federico wiem, że to nie moja sprawa, ale powinłeś zerwać z Ludmiłą!

Przepraszam, że wczoraj rozdział się nie pojawił ale moja siostra jest w szpitalu
A teraz przechodimy do pytań:
1. Czy Federico zerwię z Ludmiłą?
2. Co zrobi Diego by odzyskać Francescę?
3. Czy Violettę spotka poważna choroba?
Odpowiadajcie miśki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Piosenka "Ser quien soy" kryła się pod numerem 2!
Nagrodę w postaci 3 komętarze i 2 like otrzymuję blog http://nikol101.pinger.pl/! Grammy dalejjj!
Gdzie ukryła się piosenka "En gira"?
Pamiętajcie:
-Pisoenka nie zawsze jest tam gdzie jej wykonawca.
-Nie piszcie numerku który ktoś już miał ponieważ tylko pierwsza osoba otrzymuję nagrodę.
Powodzenia!

~Niki <3.
 

 
Żeby nie było tak nudno zrobiłam zabawę!
Chodzi o to , że podaje wam tytuł piosenki a wy mówicie pod którym numerkiem się skryła! Nagroda jest dla pierwszej osoby która zgadnie. Zaczynamy!
Gdzie ukryła się piosenka "Ser quien soy"?
Rady dla was:
A) Piosnka nie zawsze jest tak gdzie jej wykonawca.
B) Lepiej pisać numerek który nie jest zajętny ponieważ tylko pierwsza osoba która zgadnie dostaje nagrodę.
Powodzenia!
 

 
Po obiedzie razem z Ludmi włożylimy naczynia do zmywarki.
-Ludmiło może przejdziemy się do parku?
-Może jeszcze do kina? W żadnym wypadku! Przecież masz randkę z Diego!
-No ale jest dopiero 13:16 a ja mam randkę o 16!
-Ale musisz się uszykować! Fryzjerka i kosmetyczka Ludmiła się tobą zajmię!
Ludmiła zrobiła mi lekki makijaż, oczywiście przedtem cudowała, chciała zrobić mi jakieś wiedeńskie koki ale ja porosiłam by wyprostowała mi włosy i przewiązala przez nie badankę. Ludmi chciała również pożyczyć mi ciuchy, ale ja sama wybrałam to:

Spostrzegłam się, że jest już 15:57 i Zachwilę przyjdzie Diego. Nie myliłam się, chłopak pojawił się punkt 16.
-Jak Ty dziś ślicznie wyglądasz! - powiedział Diego.
-Dziękuje! Zdradzisz mi wreszcie gdzie idziemy?
-To niespodzianka! - Po 20 minutach znaleźliśmy się w parku. Zobaczyłam tam czerwony kocyk na którym znajdowały się różne smakołyki.
-Oto moja niespodzianka!
-Wow! Pięknie to przygotowałeś! Bardzo się dla mnie postarałeś!
-Dziękuję! Na co masz ochotę?
Po zjedzeniu podwieczorku ja i Diego położyliśmy się na kocu. Rozmawialiśmy o wszystkim co nas łączyło, o pasji, rodzinie, miłości. Spojrzałam na zegarek: już 18:51.
-Diego ja muszę już iść!
-Fran nie idź!
-Ale jest już późno!
-Ostrzegam! Będe Cię gonił!
-To goń! Berek!
Goniliśny się tak z kilka minut ,lecz nagle spryskiwacze w parku zaczęły działać! Byliśmy cali mokrzy, ale nadal się goniliśny.
-Diego ja już nie mogę!
-Dodam Ci motywacji! - mówiąc to Diego namiętnie mnie pocałował. Odsunełam się, ale chłoapk nie dawał za wygraną całował coraz namiętniej! Zaczęło mi się to podobać. Całowaliśmy by się tak jeszcze długo, ale mój telefon zadzwonił.
-Diego ja muszę już iśc!
-No dobrze! Ale jutro spotkamy się w kinie o 18!
-Dobrze! - na pożegnanie przytuliłam go.
Wstałam o 8:59. Postanowiłam zrobić Ludmile śniadanko w podzięce i wynrałam się do sklepu. Niesety spotkałam tam Violkę.
-Hej Fran. - usłyszałam głoś Violi. -Gdzie teraz mieszkasz!?
-U Ludmiły.
-Jak to? U tej ze Studia? Tej Ferro?
-Tak u tej. Czemu tak się dziwisz? Ludmi to miła i pomocna osoba.
-Może dla Ciebie. Bardzo ładnie dzisiaj wyglądasz, ale czy nie ta sukienka którą oblał Ci Diego?
-Tak to ta. Diego mi ją odkupił.
-On? Nie spodziewałabym się tego po nim!
-Diego to miły i kochany chłopak!
-Może jeszcze jesteście razem?
-Może. To nie twoja sprawa!
-Czyli dałaś nabrać się Diego i Ludmile?
-Ty myślisz, że oni coś razem kręcą?
-A ty myślisz, że Ludmiła przyjaźni się z tobą bo jesteś fajna! No chyba nie!
-Ty po prostu zazdrościsz! Violetta!
-Wiesz co, obrażasz mnie. Zawsze byłyśmy przyjaciółkami!
-To już nie jesteśmy! Przez Ciebie!
-Nie chcę się w to mieszać, ale pomyśl co Ludmi i Diego zrobili mi!
-Słuchaj, zajmij się swoimi sprawami!
-Dobrze. Ale żebyś do mnie nie przychodziła z płaczem.
-Już nie bój się! Nie przyjdę. Żegnam.

I podoba się?
A teraz pytanka!
1. Czy Ludmi i Diego coś knują?
2. Czy Marco wróci do kraju?
3. Czy Viola i Frani się pochodzą?
Kto dobrze odpowie 10 kom!
  • awatar ఇSer quien soyఇ: boski ajjajajaja ♥♥♥ nie, Dieguś już się nauczył.. tak? nie xd osobiście myślę, że to Marco kazał Violce pilnować Fran i odradzać spotykania z Diego, potem oboje wymówią Fran, że Diego i Lu knują i ona im uwierzy *.* hahahah... pewnie i tak, tak nie bedzie
  • awatar Disney Channel Violetta: Fajny rozdział! Taki fajny :) 1. Nie 2. Oby nie 3. Nie
  • awatar ♥ Diecesca ~ Dwa serca a jedna miłość ♥: Nie raczej nie knują (mam dobre myśli) lub na poczatku będzie trzymał się planu a potem już nie Cudowny rozdział kochana oby tak dalej świetnie się zaczyna pamiętaj nie poddawaj się nigdy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Po tym jak Diego mnie pocałował byłam na niego zła.
Co on sobie wyobrażał , że między nami coś będzie!?
-Diego proszę już idź!
-Wyganaisz mnie? - spytał zdziwiony - Już mnie nie lubisz?
-Lubię. Ale oboje jesteśmy pijani i lepiej będzie jak pójdziesz!
-No dobrze! - zgodził się - Ale jutro się zdzwonimy, ok?
-No dobra!- Kiedy Diego już poszedł, wykąpałam się, umyłam zęby, przebrałam w piżamę i poszłam spać.
Obudziłam się około 10:30. Tak długo spałam? Nie możliwe! Pościeliłam łóżko a następnie wzięłam kąpiel. Wykonałam wszytskie poranne czynności od mycia zębów do makijażu i ubrałam się w ten strój:

-Ludmiło co ty gotujesz? - powiedziałam spoglądając na patelnie.
-To miała być jajecznica! - powiedziała Lu. - Ale troszkę nie wyszła!
-Daj ja to zrobię! - po jakiś 20 minutach zjedliśmy śniadanko. Ludmiła zaproponowała by pójść do centrum handlowego. Lu trochę nakupiła a ja prawie nic. Po zakupach Ludmiła namówiła mnie na lody!
O dziwo zobaczyłam tam Diego, jaki zbieg okoliczności!
-O Fran! Nie mogę się do Ciebie dodzwonić ! - powiedział Diego. - Co z twoim telefonem?
-Najwyraźniej zostawiłam w domu. Ale po co chciałeś do mnie zadzwonić?
-Mieliśmy się zadzwonić, nie pamiętasz? Obiecałaś.
-Diego przepraszam zapomniałam! Mam tyle na głowie! Naprawdę przepraszam!
-Nic się nie stało! Ale w wynagrodzenie musisz umówić się jutro ze mną na randkę!
-Ja? No niech Ci będzie! Robię to tylko dla Ciebie!
-Jak się cieszę! Będe po Ciebie o 16.
-A gdzie mnie zabierzesz?
-To słodka niespodzianka!
-W takim razie nie mogę się doczekać! Do zobaczenia!
- dałam mu buziaka w policzek. -Widzimy się jutro!
Ludmi cały czas pytała o Diego. Przecież ja jestem z Marco! A ta randka? Nic nie znaczy! No własnie dzwoni Marco!
-Halo kochanie! - usłyszałam Marco.
-Hej Marco! Co u ciebie?
-Dobrze! Mamie się polepsza , ale nie jest idealnie!
A ty co porabiasz?
-Byłam dzisiaj z Ludmi na zakupach!
-Cały dzień? Ale.... z Luddmiłą????
-A co w tym złego?
-A czemu z nią?
-Bo u niej mieszkam.
-Ale czemu? Czemuś? U niej? Ja bym nie chciał! Jak tam trafiłaś?
-Długa historia!
-Ahaaa a wiesz co u Diega? Nie odzywa się wcale! Zaczynam się martwić! - nie wiedziałam co wtedy mówić. - Fran ty mnie słyszysz? Co się dzieję?
-Nic jest słaby sygnał!
-Fran nie udawaj! Co z Diegiem?
-Ja Cię nie słyszę. Zadzwonię jutro!
O jejku ile nerwów! Co ja narobiłam!
Zdradzam mojego chłopaka! Muszę uświadomić Diego , że nic między nami nie będzie!

I jak się podoba?
Mam nadzieję, że jest ok . Chciałam podziękować wam za licznik 144/4 dni! A szczególnie Natalce która mnie poleciła!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Szybko poleciałam do mojego domu! Zobaczyłam tam Lucę, jakiś ludzi i strażaków.
-Luca coś ty narobił! - spytałam zdenerwowana.
-Przepraszam! Zaprosiłem kolegów i nie kontrolowałem imprezy!
-Ojezus! Prepraszam!- mówiąc to podeszłam do strażaka. - Czy może powiedzieć mi pan co się stanie z naszym domem?
- Zostaliśmy wezwani wmiarę szybko , ale i tak są szkody. Salon i kuchnia są w najgorszym stanie! Nie możecie tu mieszkać! Weżcie najważniejsze rzeczy, musicie gdzieś pezenocować!
Zabraliśmy najważniejsze rzeczy a następnie poszliśmy do Resto. Luca stwierdził że jutro coś znajdziemy, a narazie prześpimy się tu kilka godziń.
-Wstawaj Fran! Za chwilę otwieramy!
-Już! Już! - powiedziałam wstając - Masz juz jakiś nocleg?
-Mój kumpel mnie przenocjuję, a ty możesz pójść do Violki?
-No wsumie tak!
Po śniadaniu poszłam do domu Violetty.
-Hej Violu? Nie obudziłam?
-W żadnym wypadku! A po co przyszłaś? Co z Lucą?
-Nasz dom się spalił! Ale nie cały! Powiedz mi czy mogłabym przenocować u ciebie kilka dni?
-Jest problem! Mój tata wyjeżdża!
-Ale przecież jesteśmy już prawie dorosłe! Możemy być same przez kilka dni!
-Fran chodzi o to ,że mój tata nie zostawi mnie z tobą!
-No ale dlaczego? Co ja takiego zrobiłam?
-Wiesz z tym podpaleniem domu....
-Przez to? Ja tego nie zrobiłam... jestem ro..
-Fran wiem! Ale mój tata tak powied...
-Wiesz co! Ja lepiej pójdę!
Nie wiedziałam co z sobą zrobić! Usiadłam na ławce w parku i bezczynnie siedziałam! Usłyszałam znajomy głos to był Diego!
-Hej Fran!
-Hej Diego!
-Co się stało? Ty płaczesz?- Nie odpowiedziałam. - Fran co jest?
-Diego nie będe Ci się zwierzała!
-Ale powiedz... Może pomogę!
-No dobrze...... - i wszystko mu opowiedziałam.
-Fran nie wiesz jak mi przykro! Ale wymyślilimy coś! - powiedział. - Ludmiła ma cały dom wolny. Zadzwonię do Federico. - Diego zadzwonił do Fede.
-I co powiedzieli?
-Że będą tu za jakieś 10 minut. - Przyjechali bardzo szybko. Odrazu się zgodzili. Bardzo się cieszyłam.
-Ale Ludmiło to napewno nie będzie problem?
-Żaden! Mama jest z koleżankami w Rio de Janerio, a tata pojechał w delegację.- Kiedy dojechaliśy do domu, Lu wskazała mi pokój.
-No to trzeba świętować!
-Ludmiło o co chodzi? - spytałam zdziwiona. - Czy ty chcesz pić alkohol?
-Fran po jedenej lapce szampana! - Ferro próbowała mnie przekonywać.
-Nie ma mowy!
-Ale Fran! No dalej! - namówił mnie Diego.
-No dobra! - Niestey zkończyło się na wielu lampkach.
-Ja już nie mogę! Idę spać! - oznajmiłam znajomym.
Diego poszedł zaraz za mną. Oboje byliśmy pijani!
-Diego co ty robisz?
-Fran kochasz mnie?
-Diego! Co ty wygadujesz? - powiedziałam. - To że jesteś pijany to nie znaczy, że głupi!
-Fran czujesz coś do mnie!
-No może coś! Ale Diego....- nie zdążyłam nic powiedzieć bo Diego mnie pocałował!

No i znów dodałam bardzo późno , ale jestem u dziadków i na tablecie mam śłaby net!
Kolorowych snów!
 

 
-Fran z góry przpraszm Cię, ale.... Muszę wyjechać! - powiedziała mama. - Dostałam propozycje pracy w Rzymie i ...
-Mamo nic nie mów.... - powiedziałam z łzami w oczach. - Nie jestem na ciebie zła! Wiem jak Tobie i nam ciężko po rozstaniu z tatą! Tylko czemu odrazu nam tego nie powiedziałaś?
-Przepraszam kochanie!
-Mamo a jeśli mogę spytać, kiedy wyjeżdasz?
-Już jutro! Francesco poradzicie sobie z Lucą! Wszystko będzie dobrze!
-Wiem mamo! Codziennie będziemy do siebie dzwonić! A teraz musimy spędzić ze sobą ostanie chwile! Co robimy?
-Może idzimy do kina?
-Świetny pomysł!
Po oglądaniecie seansu poszliśmy na pizzę! Wróciłyśmy około 10 i poszliśmy spać! Obudziłam się rano dokładnie o 94. Szybko spełniłam poranne czyności, następnie zaplotłam sobie bandankę, zrobiłam lekki makijażyk i ubrałam to:

Byłam gotowa już iśc!
-Mamo lecę do Studia na próbę konceru!
-A co z śniadaniem?
-Weznę w rękę! Pa!
Przed domem czekała na mnie Camila! Razem poszliśmy do Studio. Po próbie zmywałam makijaż w garderobie. O dziwo przyszedł do mnie Diego!
-Hej i co porabiasz? - powiedział Hiszpań.
-Idź z tąd! - powiedziałam przeganiając go.
-Poczekaj! Przyszedłem ci coś wręczyć! To twoja sukienka!
-Jak się cieszę że odkupiłeś!
-No i proszę to dla Ciebie! - mówiąc to podał mi małe, różowe pudełeczko. Znajdowały się w nim kolczyki.
-Dziękuję bardzo! Są śliczne!
-Proszę! To na przeprosiny! Mam nadziję , że mi Wybaczysz!
-Nie ma sprawy!
Po próbie przyjaciółki odprowadziły mnie do domu.
-Do zobaczenia! Widzimy się u Violki na Piżama Party!
- powiedziałam do moich przyjaciółek żegnając je.
-Mamo wróciłam! O co tu robią te walizki? Maiłaś jechać o 17!
-Plany zmieniły się! Przepraszam, córuś! Nic nie poradzę!
-Czyli musimy się pożegnać!
-Niesty tak!
-Mamo będe tęśknić! Najbardziej na świecie!
-Ja też! Ale to tylko wzmocni naszą miłośc!
-Wiem! Zawsze będe Cię kochać!
-Ja ciebie też rybko! - po tych słowach mama zabrała dwie duże torby, wyszła z domu i wsiadła do taksówki. Cały czas płakałam! To była najgorsza chwila w moim życiu! O 18:38 zorientowałam , się że o 190 mam być u Violki więc zaczęłam się szykować! Wyszłam równo o 190.
-Przperaszam za spóznienie!
-Nic się nie stało, wejdź! Dziewczyny już czekają. - powiedziała Violetta. Kierowałam się do jej pokoju. Były tam Ludmi, Naty i Cami.
-Hej dziewczyny!
-Witaj Fran! - powiedziała Lu.
Następnie zaczełyśmy imprezkę. Plotkowałyśmy, robiłyśmy makijaż na ślepo, urządziłyśmy bitwę na podużki i wiele innych. Pózniej oglądaliśmy film. Dopiero 0 23:45 skapłam się , że już ta godzina.
Spojrzałem na telefon. Luca dzwonił do mnie 12 razy. Oddzwoniłam.
-Luca czy coś się stało!
-Fran ratuj mnie! - usłyszałam głos brata.
-Co się stało ?
-Wybuchł pożar!

I jak się podbało?
Sorrka że dodałam tak późno .
Jak myślicie gdzie wybuchł pożar?
Papapa .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Wszystko pisane jest z prerspektywy Francescki .
Myśle że się wam spodoba pierwszy rozdział!
-----------------------------------
Nie mogę uwierzyć że to już koniec roku szkolnego.
Po wakacjach idziemy już do ostatniej klasy. Jak ten czas szybko leci! Po zakończeniu roku poszłam z przyjaciółkami do baru mojego brata.
-Dziewczyny czego się napijecie? - spytałam przyjaciółek- Pójdę zamówić!
-Ja poproszę sok truskwakowy! - powiedziała Violetta.
-A ja może sok bananowy. - wyszeptała Cami.
Idąc do baru wpadł na mnie Diego! Oblał mi całą sukienkę!
-Diego coś ty narobił!
-Czego się czepiasz? Patrz jak idziesz!
-Jesteś bezczelny! Nawet nie przeprosiłeś!
-Przepraszam.
-To i tak nic nie da! Nie dopiorę tego!
-Twoja sprawa!
-Nie zapominaj że to ty mnie oblałeś i jeszcze nie przeprosiłeś! - zaczęłam na niego krzyczeć - Więc to ty odkupisz mi sukienkę albo dasz mi 80 zł!
-To badziewie tyle kosztowało?!! Ja nie mam zamiaru niczego Ci kupować! Na drugi raz uważaj! - Po tych słowach Diego odszedł! Nie nawdzę go! To była nowa sukienka! I nienawidzę go za to co zorbił Violce. Wróciłam z napojami do dziewczyn!
-Proszę! - powiedziałam obrażona.
-Fran spokojnie! Dopierzemy to! - pocieszyła mnie rudowłosa.
-Jasne! A na poprawę chumoru jutro u mnie Piżama Party! Będą jeszcze Ludmi i Naty!
-Ach jak ja was kocham! Jesteście najlepszymi przyjaciółkami! - mówiąc to przytuliłam je.
Posiedziałyśmy jeszcze 20 minut w barze i rozeszłyśmy się do domów.
-Mamo już wróciłam!
-O witaj rybko! Własnie wstaiwiam pranie, obiadek będzie za chwileczkę. Rozłóż talerze.
Rozkładając talerze zauważyłam , że trzeba je wypolerować! Szukając płynu zauważułam bilety do Włoch! Co to miało znaczyć! Czy moja mama chcę tam wróić! Albo pojechać sama! Byłam przerażona!
-Frani....rozłożyłaś ju.... - niedokończyła mama. - Skąd to wziełaś?
-Mamo co to wszystko ma znaczyć? Te bilety?
-Fran to nieodpowiednia chwila! Powiem Ci później!
-Mamo czy my wracamy do Włoch? - mówiąc to miałam łzy w oczach.
-Francesco to nieodpowiedni moment!
-Mamo powedz mi! Ja chcę wiedzieć!
-Fran z góry przpraszam, ale.......
—------------------------------
I jak się wam podoba?
Potem będą dłuże . Myśle ,że ktoś skomętuje!
Może dzisiaj dodam kolejny, jeżeli zachcecie!
~Niki <3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
*Francesca Cauviglia*
Ma 17 lat. Pochodzi z Włoch. Ostanio nie ma szczęścia w życiu. Jej chłoapk Marco wyjechał z kraju by opiekować się chorą na raka matką. Francesca spotka na drodze Diega. Czy to on będzie miłosćią jej życia?
Czy Marco dowie się o ich związku?

*Diego Hernandez*
18-letni hiszpań. Po tym jak zranił Violettę nikt nie chcę go znać. Nagle zakocha się w Francesce. Czy stanie pokazać jej że się zmeinił? Czy Diego posunie się do zdrady?

*Ludmi Ferro*
Uzdolniona i bogata. Ma 18 lat. Jej chłopakiem jest Federico. Jak daleko posunie się by zemścić się na Fran? Czy jej związek z Fedrico legnie w gruzach?

*Marco Tavelli*
17-latek. Chłoapk Fran. Ma dobre serce. Jednak w jego szczęśliwym życiu ostanio nie jest najlepiej. Jego matka zachorowała na raka trzystki. Młody Meksykanin wrócił do kraju by zaopiekować się matką zostawiając Fran samą. Czy Marco dowie się szokującej prawdy czy bądź może znajdzie nową miłość?

*Violetta Castillo*
Ma 17 lat. Nie ma matki, polowe życia spędziła w Madrycie. Jest najlepszą przyjaciółką Francescki.
Czy ostrzegnie przyjaciółkę przed niebezpieczeństwem na czas? Co wydarzy się w jej życiu?

*Federio Profaci*
Ma 18 lat. Pochodzi z Włoch. Obecnie jest z Ludmiłą, lecz to może się niedługo zmeinić. Kim będzie nowa dziewczyna Włocha? Czy jego związek z blondynką zakończy się na zawsze?

—————————————————————————————————

Oprócz postaci przedstawionych wyżej czasem będą w opowiadaniach pojawiać się:
-Camiala Toress
-Leon Verdas
-Maxi Ponte
-Natlia Cano
-Andres Martinez
-Anna Cauviglia (mama Fran)
-Lucas Cauviglia (brat Fran)
-nauczyciele ze studia

Pierwszy rodział pojawi się jutro
Miłych snów ♥
~Niki <3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Hejkaaa ♥
Jestem Nikola, mam 13 lat. Uwielbiam grać w siatę,
jeździć na rolach i spotykać się z BFF .
Jestem Lodofanatica Forever . Jestem również fanką Diega,więc kiedy dowiedziałam się ,że ta para
powstanie w 3 sezonie szalałam ze szczęścia!
Będe tu pisać opowiadania o Diecesce ♥♥♥.
Wszystkiego dowiecie się niżej.

————————————————————————–———
*Prolog*
Kończy się 2 rok nauki w Studio. Po wakacjach uczniowie wracją na ostani rok. Francesca nie ma ostanio szęścia, jej chłopak Marco wrócił do rodzinnego miasta gdyż jego matkę spotkała poważna choroba, rak trzustki.
*Czy Francsca spotka nową miłośc?*
*Czemu Ludmiła i Francesca się pokucą?*
*Co takiego ukrywa mama przed Fran?*
Tego dowiecie się czytając opowiadania!

Za chwilę dodam postacie!
Do zobaczenia!